28 października 2008


mount eerie > muzyka

Czytaj dalej...

26 października 2008

Są wśród nas ludzie, którzy twierdzą, że Smarki skończył się na kill'em all, a konkretniej na Najebawszy EP. Oczywiście szanujemy ich, ale wiemy, że nie mają tutaj cienia racji. Żeby o tym przekonać, wybiorę sobie 5 ulubionych kawałków Smarkiego (w tym gościnnych występów), będzie dużo youtuba, dużo hip-hopu, więc do rozwinięcia wpisu zapraszam zainteresowanych tematem (lub moim górnolotnym stylem ;d).

Czytaj dalej...

14 października 2008

A właściwie to nie Fushitsusha tylko 不失者. Co ja miałem napisać? A, że jest to płyta genialna. Aż pofatygowałem się sprawdzić, chyba tylko dwa razy użyłem słowa 'genialność' na tym blogu w odniesieniu do jakiejś płyty, był to King Crimson i Demarczyk. No więć dzisiaj podbijam tę liczbę do pięciu: PSF 3/4 jest genialne. I nie pytajcie dlaczego, ja ani słowa z tego albumu nie rozumiem. Co nie zmienia faktu, że jest... genialny.

[właściwie to bardzo bym chciał kiedyś napisać więcej o mózgu tego zespołu - Keiji Haino, ale zanim przerobie wszystkie jego projekty, będę już chyba odliczał dni do emerytury. dobra, żeby Was tak na lodzie nie zostawiać, kilka słów kluczowych: japonia, '89, noiz, psychedelic, experimental rock, noiz, electricblues (?!), ethereal guitars, noiz]



12 października 2008

Holdcut

1. Włączcie myspace z linka wyżej, jest mocno sflashowany więc przejdzicie do AUDIO tam na górze
2. Holdcut, bo o niego rzecz się cała rozchodzi, jest młodym producentem/kompozytorem/whatever muzycznym. W tamtym roku wrzucił do sieci za darmo album "Inept Vision".
3. Inept Vision to coś z pogranicza twórczości DJ Shadowa/trip-hopu/muzyki do nieistniejącego filmu. Bardzo dobrze się przyjęła, niestety chyba zbyt poza obszar internetu nigdzie się nie wychyliła, raczej ciężko zdobyć fejm w ten sposób.
4. Najciekawsze momenty to utwory z gościnnym udziałem Dużego Pe, który rapuje (całkiem sprawnie) o tym co go boli, ale wróćmy do teraźniejszości.
5. Data wydania drugiej części Inept Vision zapowiedziana jest na przełom października i listopada. Z tej okazji dostaliśmy do odsłuchu 2 kawałki.
6. Silence and Vodka od pierwszych sekund tworzy coś, co w tym momencie zaczyna i kończy dla mnie temat "idealny podkład". Świetnie partie smyczków i innych instrumentów tworzą coś fantastycznego, co obdarte ze słów Dużego Pe broniłoby się tak samo.
7. Jeśli jesteśmy przy słowach, to obok tekstu nie można przejść obojętnie. W temacie 'frustracje wobec Boga' łatwo się ośmieszyć, jednak DP trafnie dobiera słowa i w kilku momentach trafia w sedno, jednym słowem: panczuje boga, haha.
8. Mimo, że flow Pe średnio mi pasuje do takich refleksyjnych utworów, tu stanowczo daje radę. Kawałek jako całość to u mnie ścisły top polskich rzeczy, które usłyszałem w tym roku.
9. Wniosek: czekać na Inept Vision 2.

06 października 2008

Nie wiem co jest, ale raz po raz widzę w różnych miejscach mocne podjary na Bon Iver, doszło do tego, że nawet w telewizji chwalili tę płytę! I tak sobie myśle o co biega, że nagle taki wszechobecny hajp... więc zapobiegawczo przypominam, że ona nie jest nowa, a pisałem o niej już niemal rok temu. Odsyłam wspominkowo, kto pamięta, warto odświeżyć bo całkiem śliczna jest:

Bon Iver - For Emma, Forever Ago



04 października 2008

Mam nadzieję, że wyjaśniliśmy już sobie na jaką płytę w tym roku najbardziej czekamy? Jeśli nie to uzupełniam - najbardziej czekamy na trzeci longplej Afro Kolektywu - Połącz Kropki. Album zbliża się zauważalnie, już czuć jego stąpanie - na przełomie października i listopada się ukaże wierząc samym autorom. Śpieszę poinformować, że na myspace zainteresowanych ukazały się 2 promomiksy zwiastujące Połącz Kropki. Sample utworów wyglądają szalenie interesująco, jednak ciężko trochę mi odzwyczaić się od wersji koncertowych - przykładowo "Będę Was Bić Mocno i Długo" wydaje mi się przeprodukowane... no nic, miejmy nadzieję, że będzie tak jak być powinno - czyli zajebiście.

04 października 2008

Czym jest Miłość? Miłość to trójmiejski zespół uskuteczniający bardzo udanie jazz w latach dziewięćdziesiątych. W składzie Tymon Tymański/Trzaska/Możdżer/Oleter i czasami Lester Bowie nagrała Miłość 6 albumów, ale załóżmy, że nie muszę ich przedstawiać, bo to w miare znany i dobry skład.

Lecz zanim Miłość stała się Miłością, była czymś o dziwnej nazwie Sni Sredstvom Za Uklanianie, i o tym chciałbym napisać. Był to pierwszy poważniejszy zespół Tymona Tymańskiego, który w roku założenia (1983) miał zaledwie 16 lat. Inspirowane nową-falą i post-punkiem utwory zbierane były przez 3 lata, aż miały okazje być zarejestrowane w studiu Studenckiej Agencji Radiowej. Niestety, nagrania zaginęły gdy SAR zamienił się w Radio Arnet, i ich opublikowanie nie miało nigdy miejsca. Do zespołu doszedł Mikołaj Trzaska i wszystko ukierunkowało się w stronę początków Miłości, Sni Sredstvom Za Ukladanie poszło w zapomnienie.

Czytaj dalej...

02 października 2008

Dzisiaj będą dwa teksty jak się uda, więc pierwszy - o Marii Awarii krótko i konkretnie. Szum wokół tego wydawnictwa zrobił się przogromny, a ja takiej okazji nie przepuszczam, żeby trochę podbić staty i powkurzać ludzi. I OGŁOSIĆ PRAWDE PRZEDE WSZYSTKIM.

A prawda jest taka, że ta płyta jest dla mnie definicją okolic zerowych w muzyce. Pozwole sobie wkleić mój komentarz dotyczący jej, żeby się nie powtarzać: teksty, sa tak odstraszajace, beznajdziejne, głupie, trywialne, ze mnie odrzuca na kilometr. rymy ktore sklada przecietny przedszkolak, niby zabawne gry słów które są absolutnie żenujace i banalne (poliż mnie i’m polish – boże, niech mi ktos powie ze to nie jest poczatek podstawowki). śmieszne proby wywoływania szoku jakas tania seksualnoscia, az brak mi slow zeby to opisac ;] no, sama płyta dostałaby jakies 0.5 (bo Marzne ma kilka ciekawych wersów), ale za osobe Marii ktora ta beznadziejnosc wynosi niemal na skale minusowa (ogladal ktos Kube z nia?) 0.0

Hejting można rozpocząć. Czas start.