19 lipca 2008

Obiecałem w wakacje relacje z festiwali, więc spieszę z i tak już spóźnionym opisem Rafinerii. Dla niezorientowanych Rafineria to festiwal 'młodych kultur', czyli polskich zespołów, głównie sceny indie (trzeci dzień hip-hop), odbywający się w tym roku po raz pierwszy w Redzie w dniach 10-12 lipca.
Pierwsze co mnie zaskoczyło na miejscu, to wielkość przedwsięwzięcia - właściwie to tej wielkości brak - scena porównywalna do tej leśnej na Offie, skromne pole namiotowe nie oddzielone od placu koncertowego, na nim 20 namiotów na krzyż. W sumie to nawet i pozytyw, taka kameralność mi pasuje, odpadają problemy przedzierania się na koncertach przez zlepioną masę ludzi.

Rafineria trwała 3 dni, z czego ostatni dzień był hip-hopowy, i obchodził mnie tak jak ostatnia płyta Rolling Stones, więc zostałem tylko 2. W każdej szanującej się relacji festiwalowej tu powinien nastąpić sznurek nazw zespołów, które tam usłyszałem, i zaraz obok sznurek opinii o tym, co usłyszałem. Przykro mi (albo... nie, nie przykro mi), ale przyznać się muszę, że z 22 zespołów występujących na Rafinerii w całości słyszałem tylko 4 koncerty. Mieszkając w namiocie odległym od sceny jakieś 20 metrów takie dokonanie to nielada sztuka, doceńcie.
Tak też inauguracją Rafinerii był dla mnie koncert Rentona, po którym sporo się spodziewałem - bardzo dobre Take-Off, singlowy potencjał co drugiego kawałka na tej płycie przecież. Wyszło neutralnie - mogło być bardziej żywiołowo i energicznie, panowie na instrumentach trochę zbyt zachowawczo, takie wierne odtwarzanie płyty. Nie żebym się zawiódł, ale liczyłem na trochę więcej. Po Rentonie przyszedł czas na drugi koncert, moim skromnym zdaniem najlepszy na całym festiwalu - Cool Kids Of Death. Nagle ze wszystkich zakamarków terenu MOKSiR w Redzie wyłonili się ludzie, a pod sceną wreszcie tworzyło się coś, co można było nazwać tłumem. Kulki zagrały fantastyczny koncert utrzymany w klimacie nowej płyty, grali długo, nic nie robiąc sobie z ograniczeń czasowych - widać w tym było czystą chęć grania i zabawy. Za barierki wskakiwali ludzie, na scenę co jakiś czas wchodziły fanki CKOD aby uściskać członków zespołu - co dawało pole do popisu ochronie, co by mogła pokazać, że karki ma nie z powietrza, i porządny wpierdol spuścić potrafi.
Pierwszy dzień kończył występ George Dorn Screams, co było średnim pomysłem - po burzy jaką wywołali Cool Kids, pod sceną zostały już jednostki z resztkami sił. Sam opuściłem ten występ po kilku pierwszych kawałkach, grali wszystko z nowej płyty, czym dezorientowali publiczność czekającą na coś, co znają, hie hie.

Drugi dzień zdominował deszcz i Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach. Ci drudzy to moja stara miłość, czyli ta z tych nierdzewiejących - czekałem na nich niecierpliwie. Warto było - świetny koncert, przynajmniej dla tych, którzy znali teksty - czasami trzeba było śpiewać zamiast 'zmęczonego' Zagańskiego. No cóż, alkohol widocznie pomaga mu się wczuwać, bo doznawał na tej scenie bardziej od fanów. Pisałem tu już kiedyś, że Kombajn to świetny zespół? Pewnie nie, więc nadrabiam: KDZKPW to zajebisty zespół, ścisła czołówka polskiej muzyki. Osobista praca domowa odrobiona, jedziemy dalej.
Hah, rozpędziłem się z tym 'jedziemy dalej', bo dalej to już jest naprawdę niewiele. Ostatni koncert - Dick4Dick - co by tu napisać.. może i bym się dobrze bawił, gdyby nie rozdzierający mnie ból brzucha. No tak, zapomniałem, że na festiwalach też trzeba jeść. Co by nie mówić, dicki miały w swojej karierze lepsze koncerty. W tym miejscu wypadałoby pozdrowić ekipe psycho-fanów z Lęborka, do zobaczenia na Offie mam nadzieję.

No to czas na podsumowania chyba. Organizacyjnie impreza trochę kulała, nadgorliwa ochrona, problemy przy wydawaniu biletów, no ale w końcu to pierwsza edycja - trzeba uczyć się na błędach. Pogody oceniał nie będę, bo nikt na nią wpływu nie miał - ważne, że w namiocie się nie utopiłem. Czy było warto? Zdecydowanie tak.

Ps. Dziękuje za ten tydzień, uwielbiam mimo wszystko, i chciałbym, żeby ten podpunkt inaczej wyglądał. Ty wieeesz.




Komentarze do wpisu "Rafineria (10-12 lipca Reda)":

1 favicon janek napisał(a):

te ps mnie intryguje czyżbyś sam w namiocie nie spal? hehe

20 lipca 2008, 12:32:39

2 favicon juuusek napisał(a):

nic o debiutantach? szkoda….

23 lipca 2008, 10:26:25

3 favicon jakuzz napisał(a):

„czyżbyś sam w namiocie spał?” lol. fajna relacja, CKOD tylko, myślę, nigdy mnie nie do siebie nie przekonają.

23 lipca 2008, 14:59:19

4 favicon kamyque napisał(a):

ja też jakoś nie przepadam za ckod, co nie zmienia faktu, że dali najlepszy koncert – o niebo lepszy niż na open’erze.

z wykonawców, których nie widziałeś przez te nieszczęsne 20 metrów wg. mnie nieźle wypadli folder i tres.b. csu i hatifnats jakoś bez błysku chociaż fajnie się ich słuchało w deszczu (klimat).

3 dzień – dno, ale warto było wydać te 5zł, żeby napić się desperadosa (tjaa, jasne).

24 lipca 2008, 00:20:08

5 favicon martyna napisał(a):

jaki Kamil, przecież csu też widziałeś!

24 lipca 2008, 01:28:59

6 k'mil napisał(a):

widziałem? aa. no w sumie coś mi tam świta, myślałem, że to jakaś próba :>

24 lipca 2008, 01:38:27

7 favicon martyna napisał(a):

zabawne:>

24 lipca 2008, 01:40:16

8 favicon janek napisał(a):

no dobra ale dalej nie wiadomo z kim spal w namiocie bys podal jej epulsa grono albo cos heheh to bysmy ci doradzili czy warto…

24 lipca 2008, 20:09:30

9 k'mil napisał(a):

spałem z redbullem w namiocie.

24 lipca 2008, 20:25:53

10 favicon k'mil napisał(a):

janek, napisz mi na gg: 1498188 :D

24 lipca 2008, 20:36:08

11 favicon andy warhol napisał(a):

ejze tez chce wiedziec co sie dzieje.
moze ‘o romansach na festiwalach slow kilka’?

25 lipca 2008, 01:42:13

12 favicon k'mil napisał(a):

to może założe jakiegos prywatnego blogaska, co?:>

25 lipca 2008, 02:54:42

13 favicon janek napisał(a):

ja juz wiem z kim co i jak zaraz napisze o tym na pudelku…

25 lipca 2008, 10:52:37

14 favicon andy warhol napisał(a):

pudelek-hell yeah!

25 lipca 2008, 14:46:26

15 favicon niewaznekto napisał(a):

wszystkiego najlepszego.

26 lipca 2008, 01:51:26

16 favicon kamil napisał(a):

dziękuję

[?]

26 lipca 2008, 02:27:11

17 favicon niewaznekto napisał(a):

do czego odnosi sie „[?]”?

26 lipca 2008, 03:17:50

18 favicon kamil napisał(a):

nie wiem, anonimowe życzenia są dla mnie dziwne, ale co ja tam się znam ;]

26 lipca 2008, 11:41:11

19 favicon Redbull napisał(a):

spal ze mna w namiocie, ta, chcesz moje gg, oou, am sou hornyy

03 sierpnia 2008, 18:39:25

20 favicon Redbull napisał(a):

jeszcze dodam, ze bylo warto, nawet bez patrzenia na epuls

03 sierpnia 2008, 18:41:35

Dodaj komentarz:

Textile włączony ( szczegółowy opis znaczników ): *strong* | **bold** | _em_ | __italic__ | "link":http:// | bq. cytat. | # ol | * ul