Letnie, parne noce się zaczynają, z tej okazji jakaś szybka niechlujna notka. W letnie parne noce mam skłonności do słuchania Twilight Singers, więc może siedem ulubionych utworów pana Dulliego pod szyldem TS.
7. The Twilite Kid
Oho, Twilite Kid to portal do innego wymiaru. Dzielnie sprawuje obowiązek openera jednej z najpiękniejszych płyt dekady.
6. King Only
King Only otrzymuje ode mnie order za specjalne zasługi, ponieważ gdybym kiedyś nie zatrzymał się na dłużej przy tym utworze, pewnie debiut Twilight Singers jeszcze spory kawał czasu byłby mi obcy, albo w ogóle ominąłbym go gdzieś łukiem i żył w biednej nieświadomości. Dzięki za to 'play me, save me' heh.
5. Hyperballad
Lubię wersję oryginalną, no ale sorry Bjork - ekipa Dulliego wymiata, szczególnie w chóralnym refrenie. Świetna aranżacja i pierwszy solidy kop na She Loves You.
4. Martin Eden
To taki odpowiednik Twilite Kid, tylko, że na Blackberry Belle - płyty stojącej u mnie na 3 miejscu, po debiucie i She Loves Me. Również zaczyna się świetną partią fortepianu, która później przeplata się z ostrzejszymi gitarami i czarującym głosem Dulliego. Także przenosi nas do innego świata, niestety już nie tak pięknego.
3. Veri-Marte
Naprawdę nie chciałem dawać tutaj połowy Twilight as Played..., no ale co ja poradzę, że istnienie takiej listy bez tego kawałka nie ma większego sensu. W ogóle koncept tego czegoś, nadanie mu takiego klimatu, do tego głos i francuski Sophii Da Silvy - magiamagia.
2. Black Is the Color of My True Love's Hair
.....................................................
.....................................................
1. Into the Street
Gdy słucham Into the Street często sobie myśle, że co jak co, ale nie ma piękniejszych pięciu minut w muzyce. Później myślę to samo przy innych sytuacjach - no ale! Jak w ogóle opisać to, co TAM się dzieje?


Komentarze do wpisu "7 ulubionych utworów The Twilight Singers":
1
tttt napisał(a):
black is the color of my true love’s hair, mhm! :)
19 czerwca 2008, 11:52:45
2
wuszu napisał(a):
podobne do clann zu.
19 czerwca 2008, 14:46:04
3
Ciastko napisał(a):
Czy jestem jedyną osobą, która jednocześnie uwielbia „Powder Burns”, jak i „Twilight as Played…”?
I pytanie dodatkowe: dlaczego akurat siedem? :)
19 czerwca 2008, 17:33:18
4
gamiks napisał(a):
ulubiona liczba moja, chyba
19 czerwca 2008, 17:35:26
5
Cici napisał(a):
gdyby nie My Time (Has Come) i I’m Ready, to bym ich olał. dlatego dziękuję temu komuś tam za nie.
wiem, blamaż trochę, ale cóż zrobić, wciąż te utwory bardzo lubię ;>
19 czerwca 2008, 22:54:53
6
papaj napisał(a):
i tak się gówno znasz :)
19 czerwca 2008, 23:32:16
7
wieczór napisał(a):
brakuje number nine i feathers.
20 czerwca 2008, 09:35:33
8
manzis napisał(a):
nie bo candy cane crawl ;)
22 czerwca 2008, 01:28:54
9
dziobak napisał(a):
Skoro tak lubisz pierwszą płytę to gdzie do licha jest „That’s Just How That Bird Sings”? Toż to najlepszy kawałek obok „King Only” z tej płyty. Eh.
26 czerwca 2008, 23:14:08
10
Ian Ard napisał(a):
próbowałem kiedyś zabrać się do wyznaczenia mojej najulubieńszej trójki Twilightów. po 30minutach mozolnego wybierania uznałem, że nie dam rady wybrać 3 najlepszych, że muszę wyznaczyć przynajmniej 10. lecz okazało się że i to było stratą czasu. doszedłem do wniosku, że nie mogę wyznaczyć najlepszej dziesiątki choćby dlatego, że płyta ‘Twilight as played…’ zawiera 12 utworów, a ni jak nie dam rady wskazać dwóch gorszych. no, a to dopiero jedna płyta, a jeszcze przede mną BB i inne pełne świetnych piosenek. i w ten sposób zaprzestałem wyznaczania rankingów jeśli chodzi o kawałki Twilightów. z Twoim rankingiem, z tego właśnie powodu ciężko jest mi się zgodzić.
16 lipca 2008, 00:24:54
Dodaj komentarz: