Czesław Śpiewa (gorzej nazwać się nie można było) wyskoczył na mainstream jak filip z konopii, czołówka sprzedaży płyt w Polsce, wszędzie go pełno. A ja się pytam - KE? Szukam choćby jednego zadowalającego uzasadnienia tego hype'a. Czesław od 6 roku życia zamieszkuje Danię, może w tym szkopuł? Taki zagraniczny, nietypowy. Słucham i nie wierzę, już dawno nie miałem doczynienia z bardziej przereklamowanym produktem.
Muzycznie Czesio porusza się w terenach gdzieś pomiędzy nową płytą Lao Che a obdartą z talentu wersją Zacha Condona vel Beirut. Czyli akordeony, harmonijki i inne trąbki. Czasami pojawia się mocniejsze instrumentarium, np. w Tyłem do Przodka (które swoją drogą jak dla mnie jedynie na tej płycie się broni, fajna dynamika i nie słychać wyraźnie tekstu, hie hie) czy Mieszko i Dobrawa. Radzi sobie z nimi najwyżej przeciętnie, ale melodie jakąś sensowną potrafi sklecić. Zupełnie inna bajka to teksty. Ich bezbrzeżna banalność, tandetność odrzuca niemal fizycznie, co sprawia, że nawet jakby za tymi instrumentami faktycznie stała ekipa Beirutu czy Bregovica i wypieprzyła swoje opus magnum, Czesio wyśpiewując teksty zjebałby wszystko. Tworzone były na czatach onetu pod okiem Michała Zabłockiego. Czy muszę coś jeszcze dodawać?
Czytam, że zachwyca się tym Negral z Behemota, a Nosowskiej zdarza się przy tym płakać. Też płaczę, ze śmiechu.


Komentarze do wpisu "Szorty #3 : Czesław Śpiewa - Debiut":
1
Papaj napisał(a):
widać czytałeś reckę z prorocka ;p. Czesław Średni, a queen’owskie gitary to zupełnie nie wiem po co się tam znalazły.
11 maja 2008, 21:37:10
2
gamiks napisał(a):
prorocka? nie czytałem, ten serwis nie skonczyl przypadkiem zywota w tamtym roku?
11 maja 2008, 21:43:06
3
skil napisał(a):
ja też się śmieję z tego jak to ludzie nie rozumieją konceptu :)
11 maja 2008, 21:55:55
4
Papaj napisał(a):
http://pro-rock.pl/index.php?recenzje=1&id=282 najwidoczniej nie, zresztą pierwszy raz na niego trafiłem właśnie dzisiaj jak czytałem o Czesławie.
11 maja 2008, 22:04:33
5
gamiks napisał(a):
jaki ten koncept? napisanie wspolnymi silami jakis smiesznych wierszykow
wyszly niesmieszne wierszyki
to tak w skrocie
11 maja 2008, 22:10:38
6
Papaj napisał(a):
hm, gamxxie, nie sądzisz że nowe Lao Che jest lepsze od Czesława?
11 maja 2008, 22:21:02
7
gamiks napisał(a):
jest, ale raczej nie na tyle zebym im dal 2.5 bo do tego pewnie zmierzasz :P
11 maja 2008, 22:21:59
8
Papaj napisał(a):
coś Ty, akurat moje oceny pokrywają się z Twoimi i nie mam zamiaru ich zmieniać, bo nie zasługują. Chodzi mi o samo porównanie, bo jakieś się nasuwa chyba ;).
11 maja 2008, 22:22:57
9
och napisał(a):
heh to jest jakiś fenomen bo nagle wszyscy sie nim zachwycają a on przesiadywał w alchemii od jakiegoś roku i wył niemiłosiernie. nie dość że denerwuje mnie wokal sam w sobie, to sprawę pogarsza akcent i wydłużanie sylab w najbardziej nieodpowiednich momentach. o tekstach nie mówiąc.
11 maja 2008, 22:44:42
10
reod napisał(a):
Brawa dla autora wpisu!
12 maja 2008, 14:07:08
11
janek napisał(a):
oj tam no i co z tego ze teksty banalne czy wszystkie musza byc mądre? bez przesady koles spiewa jak spiewa mi tam sie ten jego akcent wlasnie podoba ma cos w sobie przynajmniej wedlug mnie. a co do hypu to denerwuje mnie naduzywanie tego terminu pojawia sie dwie reklamy i juz wielki hypa kurwa to samo bylo z muchami wejdzi do szkoly jakiej kolwiek i sie zapytaj kto zna zespol muchy? jestem przeknanny ze na sto osob z dziesiec moze powie ze cos slyszalo a wy juz ze wielki hypa bla bla bla te niezal alternatywne brednie czasami mnie przerazaja po prostu. wracajac do czesia macie tutaj inna recenzje moze spojrzycie na ta plyte nieco inaczej http://wearefrompoland.blogspot.com/2008/04/czesaw-piewa-debiut-mystic-2008.html
12 maja 2008, 15:22:25
12
vendro napisał(a):
Posłuchaj sobie utworów artysty – Yann Tiersen. W niektórych kawałkach Czesław Śpiewa można znaleźć zbieżności muzyczne, gdzie utwory są trochę podobne. Stąd płyta Czesława IMHO jest miła dla ucha, tym bardziej że Tiersen to jest gość, a w muzyka Czesława jest jakby w podobnym klimacie! Btw. Oceniając muzykę oceniasz zawarość płyty, a nie kraj, rasę, narodowość, miejsce zamieszkania, czy zawartość lodówki artysty. Nie zatrać się w tym. Pozdrawiam
12 maja 2008, 21:12:44
13
gamiks napisał(a):
Tiersena oczywiscie znam dobrze, jedna z jego plyt to moja scisla czolowka ulubionych plyt ever, ale niestety czesio startu do goscia nie ma najmniejszego, czy to umiejetnosci czy w budowaniu klimatu
12 maja 2008, 21:14:59
14
Boróva napisał(a):
Tesco Value działa od 2000 roku. A to praktycznie ten sam zespół.
Ja podchodzę do tej muzyki z dystansem. Po prostu wpada mi w ucho. I faktycznie akordeon Mozila kojarzy mi się z Tiersenem.
13 maja 2008, 11:55:41
15
emeliks napisał(a):
bądź co bądź, moi zacni przedmówcy- jedno jest na rzeczy!
porównanie do reszty mianowicie: do reszty polskiego zaścianka mianowicie.
kolo się nie boi. kolo jedzie sobie. kolo gra tak [i śpiewa] jak lubi. i gówno go obchodzi mainstream. a że tam się znalazł? to przecież nie jego wina, ziomy! wlazł, bo widocznie się spodobał.
mi się podoba, ale go nie słucham. miejski folk nigdy do mnie nie przemawiał.
ale autentyczności to gościowi nie da się odmówić- debiut ma zajebisty, teraz czas coś spierdolić.
aha- i na pewno nie jest nowicjuszem. wie, co gra i w co gra.
ps. gamxxxxxx- pozdrawiam, blogerze, po msc-ach milczenia. jak zawsze dopinguję!
13 maja 2008, 22:23:29
16
nikt napisał(a):
pierdoleni krytycy! wydajcie lepszą płytę! otwórzcie głowy na muzykę! czy wszystko musi być takie samo!? muzyka to sztuka i nie zawsze się podobać. zostańcie przy fasolkach, to wasz poziom – czysto i zrozumiale, no i nie trzeba sie zastanawiać.
14 maja 2008, 15:07:31
17
gamiks napisał(a):
prędzej czy później to musiało się wydarzyć :D
14 maja 2008, 15:08:25
18
Nupperlich napisał(a):
Daj spokój, przecież sam prowokujesz.
Mnie Czesław się niebywale podoba. Nie znam się na muzyce, nie interesuje mnie kto od kogo czerpał, wolę sobie bezstresowo słuchać. Świadomym ignorancji.
Ponadto spodobało mi się „Grać, nie Srać” Czesława na jutjubie i jego wywiad (- Czesław, to może zaszkodzić twojej sławie! – Jakiej sławie? Pierdole to.). Świadomym naiwności.
14 maja 2008, 16:38:23
19
gamiks napisał(a):
(- Czesław, to może zaszkodzić twojej sławie! – Jakiej sławie? Pierdole to.)
zaszkodzić sławie? chyba ją rozprzestrzeniać.
„Mnie Czesław się niebywale podoba. Nie znam się na muzyce, nie interesuje mnie kto od kogo czerpał, wolę sobie bezstresowo słuchać.”
i to jest zdrowe podejście, nie zamierzam nikomu na siłę przeszczepiać mojego zdania, po prostu piszę jak to widzę, i czym jest to dla mnie.
14 maja 2008, 16:42:24
20
Nupperlich napisał(a):
„zaszkodzić sławie? chyba ją rozprzestrzeniać.”
Właśnie dlatego świadomy jestem własnej naiwności, ale czasem fajnie w coś uwierzyć. :-]
14 maja 2008, 18:45:32
21
hole napisał(a):
Najgorsze są te teksty, brr;O
„Nie ma dzisiaj tutaj Mieszka.
Mieszko tutaj już nie mieszka.
Lecz w umysłach prostych ludzi
zachwyt i zdumienie budzi…”
Niby multipoezja, a wyszła multiżenada;>
18 maja 2008, 14:31:26
22
knlonm napisał(a):
czeslaw jest super wy sie nie znacie
29 maja 2008, 20:39:27
23
nie interesuje mnie historia napisał(a):
To jest lepsze od każdego polskiego zespołu, jaki mi teraz przychodzi na myśl. Słucham już od ponad miesiąca i to dość intensywnie i zanosi się na to, żeby miało by mi się znudzić.
Fajna, bezpretensjonalna twórczość. Coś świeżego w Polsce. Tak muzycznie, jak i tekstowo odrywa się od panujących u nas trendów mainstreamowych i alternatywnych.
02 czerwca 2008, 17:07:53
24
patrykt napisał(a):
Wreszcie ktoś dosadnie podsumował ów „fenomen” na polskiej scenie muzycznej.
18 czerwca 2008, 08:14:12
Dodaj komentarz: