08 kwietnia 2008

Debiut L.Stadt w zamiarze zrecenzowania przesłuchałem kilka razy, aż o tym zamiarze zapomniałem. I w tych słowach recenzja ta mogłaby się zamknąć, ale w sumie, to czemu bardziej ich z tego czasu nie rozliczyć.
Łodźki zespół określa się mianem popowego, co jest jednym z większych kłamstw, jakie ostatnio usłyszałem. Pop ma melodię, chwytliwą najlepiej, ma hook, ma lekkość odbioru. L.Stadt żadnej z tych rzeczy nie ma, jest w sumie kontrastem dla tych pojęć. Czterdzieści minut wypełnione dźwiękami obojętnymi, zwykłymi, przeźroczystymi. Ta płyta jest niewidzialna. Ile razy słuchałem, za bardzo nie zwróciłem uwagi na to, kiedy się skończyła.
Nie rozróżniam utworów jednych od drugich, bo nie mają w sobie nic, na czym ucho i uwagę możnaby zawieśić, nadać im tożsamość. Tutaj ratuje set tylko Londyn, jedyny polskojęzyczny kawałek, który na tle pozostałych mocno się wybija (melodia, uhm). Dzięki niemu płytę podzielić można na dwie części: 'przed Londynem' i 'po Londynie'.
Proponuję trzymać się z daleka.

Komentarze do wpisu "#Szorty L.Stadt - L.Stadt":

1 favicon janek napisał(a):

czyli l.wieś heh

08 kwietnia 2008, 22:03:05

2 favicon pasikonik napisał(a):

kompletnie się nie zgadzam. londyn to jeden ze słabszych momentów. tzn. okej, ale są tam lepsze rzeczy

09 kwietnia 2008, 12:05:20

3 favicon rysiu grrrrrr napisał(a):

ty przezroczysty gamoniu. trzymaj sie z daleka od plyty, boś najwyrazniej ślepy!

10 kwietnia 2008, 19:42:34

4 favicon gnr napisał(a):

A gdzie usłyszałeś, że zespół określa się jako pop? (na myspaceowym profilu przedstawia się jako „alternative, garage, indie”) Pop to raczej pojęcie związane z popularnością.
Zupełnie nie zgadzam się z Twoją opinią, a album uważam za bardzo udany.

10 kwietnia 2008, 23:02:49

5 favicon raczejziom napisał(a):

Dla mnie ta płyta rzeczywiście dzieli się na dwie części- do Londynu włącznie i po Londynie. Ta pierwsza część to dla mnie dowód, że można fajnie, nieodtwórczo i melodyjnie. A po Londynie jest nudno i mizernie. Byłaby super EPka…

11 kwietnia 2008, 19:00:56

6 favicon maczywoda napisał(a):

dla mnie kiedy milkna ostatnie takty katarynki z londynu i wchodzi velvet to poczatek dobrego grania na tej plycie… no to mamy dwie EPki…

24 kwietnia 2008, 18:32:51

7 favicon obiektywnie napisał(a):

plyta bardzo dobra, nie czytac artykulu… _ kto to pisal? wielbiciel feela? [tam meldoia wpada w ucho – niestety..]
l.stadt naj

30 czerwca 2008, 17:21:18

Dodaj komentarz:

Textile włączony ( szczegółowy opis znaczników ): *strong* | **bold** | _em_ | __italic__ | "link":http:// | bq. cytat. | # ol | * ul