
Za bydgoskim zespołem Variété pech ciągnie się jak ogon. Gdy przeżywali swoje 5 minut, i mieli już gotową taśmę z debiutackim nagraniem, ktoś ją skradł. Odegrać się tego nie dało, i w efekcie pierwszą płytą Variete była praktycznie druga, ot - paradoks. Do tego nagrana aż sześć lat później, w '93, gdy iskra popularności już przygasła. Trzy lata później wydali Wieczór Przy Balustradzie, który cierpiał na brak promocji, i przeszedł bez echa. W końcu, po wskrzeszeniu zespołu w 2005 roku, również pech ich nie odpuszczał. Nowy Materiał został niesłusznie i z niewiadomych mi przyczyn niedoceniony i szerzej przemilczany. Powalczę z tym, bo warto.
Niewiele w tej muzyce zostało echa lat '80 i dźwięków nowej fali. Właściwie to wcale ich nie ma, Nowy Materiał to raczej kontynuuacja kierunku obranego w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych - jazz i improwizacja, wzbogacone tym razem sporą dawką minimalistycznej elektroniki. Wszystko w spokojnej, stonowanej formie, trochę taki, jeśli miałbym się bawić w głupie gatunkowe neologizmy - trip-rock. Brzmienie jest bardzo transowe, rytmiczne, monotonne (ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu), ustępujące miejsca wokalowi. I tutaj pojawia się gwóźdź programu.
Głos Grzegorza Kaźmierczaka czaruje tutaj nieziemsko. Świetny, spokojny, hipnotyzujący (!). Chyba najmocniejszy punkt albumu, przewodni motyw Śniegu i Diamentu u mnie jakiś czas był non-stop na ripicie, głównie za sprawą tego głosu. Kaźmierczak jest również autorem tekstów, które są w większości dobre (nie będziemy się bawić w cytowanie), pomiając mały wyjątek, Pay For Me, taki, że za bardzo nie wiem ke. Powtarzanie słów 'pay for me' nie jest dobre, o nie.
Naprawdę dobra rzecz, jeśli da się jej szansę. Jak już mówiłem: niepsrawiedliwie przemilczana, i jeśli będziecie mieli okazję posłuchać/kupić/ściągnąć, nie wahajcie się.


Komentarze do wpisu "Variété - Nowy Materiał":
1
meyde napisał(a):
sorry, że nie do samej treści, ale nie stawia się raczej przecinka przed „i”, a widzę taką sytuację już nie pierwszy raz :>. Jedynie czasem, w pewnych okolicznościach.
02 kwietnia 2008, 17:38:13
2
Cici napisał(a):
Ale tutaj to jest na zasadzie wtrącenia, więc jest prawidłowo ;]
02 kwietnia 2008, 17:50:47
3
meyde napisał(a):
ale ogólnie tak sie nie robi, po prostu tak sobie to wygląda ;]
02 kwietnia 2008, 17:58:19
4
froger3 napisał(a):
genialna kapela momentami. amen:)
02 kwietnia 2008, 20:19:24
Dodaj komentarz: