02
lutego
2008
Gdyby ktoś tęsknił za Buckleyem i jego Grace, za Smithem i jego Elliottem: Bonnie Prince Billy nadal żyje, a w '99 i tak zapewnił sobie nieśmiertelność tym utworem i tym albumem.
Gdyby ktoś tęsknił za Buckleyem i jego Grace, za Smithem i jego Elliottem: Bonnie Prince Billy nadal żyje, a w '99 i tak zapewnił sobie nieśmiertelność tym utworem i tym albumem.
Komentarze do wpisu "Bonnie 'Prince' Billy - I See a Darkness":
1
snufkin napisał(a):
Ładne, dzięki za „nowy trop” ;)
02 lutego 2008, 15:29:28
2
loge napisał(a):
byłem ciekaw, czy ktoś z „wielkich joggerowych” muzykoznawców coś kiedyś skrobnie o Księciu;) skromna notka, moim zdaniem zasługuje na więcej, chociażby na wspomnienie o świeżutkim mini-albumie „Ask Forgiveness” z coverami, między innymi Bjork i Danziga (sic!). ale – bez dwóch zdań – „I see a darkness” arcydziełem jest, kropka. niech schowają się wszystkie Sufjany i Banharty! ;)
02 lutego 2008, 17:09:33
3
gamiks napisał(a):
z tym Sufjanem po bandzie pojechałeś :>
02 lutego 2008, 19:44:01
4
loge napisał(a):
heh, no wiem, że lubisz, ale dla mnie zbyt radosny. „ilinois” całego na raz nie mogę przesłuchać
02 lutego 2008, 19:46:31
5
Cici napisał(a):
Jak można nie umieć przesłuchać całego „Illinois”, toż to taki fajny album ;]
„I See A Darkness” to taki dziwny utwór: raz mi się podoba, kiedy indziej przy nim zasypiam. Niezbyt zrozumiałe dla mnie nazwisko, ale kto tam zrozumie muzykę...
03 lutego 2008, 01:19:11
6
loge napisał(a):
to prawda, na „i see…” trzeba mieć opowiedni nastrój, nie zawsze wchodzi. ja się do niej „przyzwyczajałem” kilka tygodni, na początku mnie nudziła.
a co do „illinois” – ja preferuję muzykę smutną/melancholijną/ponurą/niepokjącą, nie jestem w stanie znieść zbyt dużej dawki radości i beztroski na raz. „Illinois” jest dobre, ale nie dla mnie
03 lutego 2008, 18:02:24
7
och napisał(a):
Dosyć absolutne.
A z tym że illinois takie całkiem beztroskie jest to bym się kłóciła.
03 lutego 2008, 20:54:06
8
gamiks napisał(a):
Illinois -> John Wayne Gacy, Jr.
04 lutego 2008, 12:58:56
9
F.O.A napisał(a):
druga noc z tym albumem. muzykofilu umiesz przyprawić o bezsenność...
04 lutego 2008, 20:11:11
10
frfr napisał(a):
sorry ale czy to nie jest cover jakiegoś country? Spiewal to Johny Cash
Bonnie to skomponowal/?
11 lutego 2008, 18:32:12
11
gam napisał(a):
tak, Cash sobie to tylko coverował
11 lutego 2008, 18:33:01
Dodaj komentarz: