18 stycznia 2008

Noi Albinoi
Islandia - kraj śniegiem i miodem płynący, niemal raj na ziemi, piękny, górzysty, mroźny. Cel i marzenie wielu ludzi. Film brutalnie porzuca tę idealizacje, i daje nam obraz widziany oczami młodego, zbuntowanego Islandyczka, dla którego rodzinne miasto staje się więzieniem. Ograniczony przez klimat, góry, czuje się jak w klatce, do tego nieustanny brak słońca i ciągłe przygnębienie. Obraz ten otwiera oczy, i uświadamia, że ten malutki kraj to nie tylko to, co widzimy na zdjęciach.
Typowy dla skandynawskiego kina klimat ciszy, przestrzeni i powolności, brak wyraźnego kręgosłupa fabularnego. Dosłowne 'toczenie' się akcji jednych zachwyca, innych nudzi, jak zawsze. Kilka kapitalnych, dziwacznych scen, np. gdy Noi wylewa na babcię i ojca wielki gar krwi. Polecam.


Zakochani widzą słonie
O ile dobrze pamiętam, ta produkcja podczas polskiej premiery była dość mocno promowana. Pomijając już polski tytuł, który jest klasycznym przykładem dla ponurego żartu pod tytułem "polscy tłumacze i ich nieograniczona kreatywność" (oryginał dosłownie przetłumaczony: Dorośli Ludzie), to średnio jest co promować.
Film, prawda, sympatyczny, lekki i czasem nawet zabawny, ale niestety chyba sam reżyser (ten sam co od Noi Albinoi!) nie wiedział gdzie tę fabułę poprowadzić, co w efekcie daje jakieś miotanie się na różne strony, w połowie filmu wprowadzanie nowych bohaterów, którzy nie mają żadnego wpływu na historię i takie tam. Mimo wszystko niecierpliwie czekam na trzeci film Kariego - The Good Heart, który premierę będzie miał w tym roku, a zagra w nim... Tom Waits. Yeah.


Kłopotliwy Człowiek
Kolejny film z Islandii/Norwegii, aktualnie w Polskich kinach. Hie hie, ostatnio zobaczyłem, że puszczają go w moim mieście, co dla mnie jest zjawiskiem prześmiesznym. Nie dość, że typowy dramat, jakim jest Brysomme Mannen, reklamuje się jako komedię (!) i horror, to obejrzy go pewnie trójka ludzi, przypadkowo.
Przerażająca wizja miasta, które dla jednych jest rajem, a dla innych piekłem. Miasto, w którym wszystko przychodzi bez wysiłku, praca, mieszkanie, a zaciągnąć do łóżka można praktycznie każdą kobietę. Za tą sielanką kryje się jednak wyplute z emocji, konsupcyjne społeczeństwo, które jest całkowicie bierne, i w którym najważniejszym tematem rozmów jest architektura wnętrz. To taka trochę inna wizja orwellowskiego 1984, ale dla mnie jeszcze bardziej przerażająca. Właśnie tego się boję - że po śmierci będzie coś więcej, i to więcej nie będzie wcale lepsze od tego, co mamy tutaj. I stamtąd już nie będzie ucieczki, tak jak w filmie nie ma ucieczki z anonimowego miasta.


Reprise
Także aktualnie w kinach. Opowiada o dwójce przyjaciół - Philipie i Eriku, przekraczających próg dorosłośći a także początki swoich literackich karier. Historia o młodości, przyjaźni, miłości i pasji, czyli w sumie wychodziłoby na to, że o niczym. Jednak *coś* jest, co przyciąga nas do losów tej dwójki. Dodatkowym atutem filmu jest klimat, który wyznacza m.in. muzyka Joy Division i New Order, do tego Erik chodzi w koszulce The Smiths, i czyta Nietzschego; swój chłop chciałoby się powiedzieć. Kilka zabawnych dialogów, no i piękna Viktoria Winge, wszystko to sprawia, że film warty polecenia.

Komentarze do wpisu "filmowo: kino skandynawskie":

1 favicon nietzsche napisał(a):

szczera rada. trzymaj się pisania o muzyce, na filmach to Ty się nie znasz. skręcało mnie, szczególnie przy opisie reprise i słoni, takie dyrdymały można pisać, ale najwyżej średnio rozgarniętemu koledze na gadu. „kilka zabawnych dialogów, no i piękna viktoria winge, wszystko to sprawia, że film warty polecenia.” how poor is that?

18 stycznia 2008, 18:02:51

2 kamil napisał(a):

piszę o czym mam ochotę i raczej tak pozostanie, już mi się nie chce oglądać na opinie innych, bo za dużo nerwów mnie to kosztuje. ale dzięki za radę

18 stycznia 2008, 18:04:07

3 favicon Bastian16 napisał(a):

drugi oglądałem kilka chwil. potem wyłączyłem

a pierwszy już od dłuższego czasu chcę obejrzeć

18 stycznia 2008, 20:14:57

4 favicon Cici napisał(a):

Reprise i Kłopotliwy człowiek lecą w kinach? O: Uau, aż się rozejrzę, jeszcze muszę na XXY iść.

„Zakochani widzą słonie” był fajny do połowy, potem reżyser się pogubił i to bardzo.

18 stycznia 2008, 20:25:48

5 favicon zjem ci chleb napisał(a):

nietzsche ma rację, źle się to czyta. oczywiście to Twój blog i Ty wybierasz co zamieścić, ale o muzyce lepiej piszesz.

18 stycznia 2008, 21:06:59

6 favicon marr napisał(a):

pierdolenie, to że notka nie jest super profesjonalna nie znaczy że jest zła IMO oczywiście.
noi świetne jest.

18 stycznia 2008, 23:32:54

7 favicon Dżakas napisał(a):

Ze skandynawskiego to jeszcze „Jabłka Adama” i „Fucking Amal” dobre. Bo o Bergmanie i von Trierze chyba nie muszę wspominać :>

19 stycznia 2008, 17:09:01

8 favicon och napisał(a):

„muzyka Joy Division i New Order, do tego Erik chodzi w koszulce The Smiths, i czyta Nietzschego”
trzeba by to zobaczyć ;>

20 stycznia 2008, 18:29:11

9 loge napisał(a):

„zakochanym…” ciągle dostaje się za tytuł, a mnie się podoba bardziej niż oryginalny – jest nieco surrealistyczny, jak film, zresztą słonie w końcu się pojawiają...;)
pozostałych jeszcze nie widziałem, muszę nadrobić, ale ktoś wspomniał „jabłka Adama” – to jest niesamowite. świetny film na doła. a poza tym, prowadząc bloga bądź co bądź muzycznego mogłeś wspomnieć o co najmniej ciekawej, jeśli nie bardzo dobrej, ścieżce muzycznej do „zakochanych…” i „noi albinoi”, nagranej przez islandzki (a jakże) zespół slowblow.

20 stycznia 2008, 21:14:22

10 favicon M napisał(a):

a ja bym poleciła jeszcze – Pożegnani z Falkenberg i AFR – TE DWA SZCZEGÓNIE!! Kumple i Historie kuchenne też można:)

25 stycznia 2008, 00:43:23

11 favicon mykupyku napisał(a):

jak się ogląda Reprise uważnie to widać w bodaj dwóch scenach na ścianie w mieszkaniu Phillipa niewielki plakat… Oddziału Zamkniętego. o kinie piszesz hmm… zdawkowo. :)

26 stycznia 2008, 22:59:13

12 favicon Sandra napisał(a):

W srode 06.02.2008r. o godz. 18.00 w kinie Muranow odbedzie sie spotkanie klubu filmowego Granulat. Tym razem wybralismy film „Historie Kuchenne”. Po filmie dyskusja oraz przewidywany poczestunek ciastem;) bilety tylko 10zl. WSZYSTKICH SERDECZNIE ZAPRASZAM!

01 lutego 2008, 23:52:49

Dodaj komentarz:

Textile włączony ( szczegółowy opis znaczników ): *strong* | **bold** | _em_ | __italic__ | "link":http:// | bq. cytat. | # ol | * ul