16 stycznia 2008

Typowy artykuł o NYC: New York Crasnals grają pod Joy Division (bardzo wyraźne wpływy new wave), Interpol (konieczne dodanie: to ci, którzy naśladują Joy Divison), Radiohead (to coś innego, ale też z Wielkiej Brytanii) i Sonic Youth (oni już zupełnie z innego kontynentu, ale też mają gitary).

Prawda jest taka, że na Faces And Noises We Can Make nie ma Joy Division, ani nawet Interpola. Bo niby w którym miejscu? Dodawanie do każdej wzmianki o polskim zespole wiązanek rzekomych wpływów, gdzie prawie zawsze występuje band Curtisa jest dla mnie mega irytujący. Panowie, to że nagrali jednego covera JD nie oznacza, że oddają mu cześć w każdym utworze. Co w takim razie, na albumie jest?

NYC w najlepsze postanowiło jednak sobie pobalansować i poskakać z konwencji na konwencję. Tak też mamy tu post-punk, jakieś cory niecory, noisy i paradoksalnie szukanie zaraz obok jakiś poukładanych technicznych dźwięków. W zasadzie, to w dużym stopniu jest to album instrumentalny, riffy potrafią trwać naprawdę długo, kompozycję są rozciągnięte (6-8 minut). Tak też ciężko o to, żeby naprawdę zainteresował kogoś, kogo nie pociągają gitarowe jazgoty i improwizacje. Zbytnio przystępnie też nie jest, prawdziwa, pełnoprawna melodia istnieje chyba tylko w otwierającym Goodnight i drugim No Time. Mantrowe 'I thought I knew you/ Goodnight my illusion' z narastającym napięciem sprawia, że do tego pierwszego najczęścej i najchętniej wracam. Dochodzimy do Shoes, i tu zespół z Krakowa zaczyna bal przebierańców. Raz to przywidziewają wdzianka O'Rourke i Gordon katując gitary niczym Sonic Youth, raz to uskuteczniają warstwowy post-rock spod znaku Mogwai. I wszystko to jest nawet ładne, wychodzi muzykom i się składa w całość. Dopóki przybierają kostiumy nie tych, co trzeba. Radiot spokojnie można by wcisnąć w jakiś tribute nieznanego nagrania Toola. Mega charakterystyczne wejście wokalu, jest zarezerwowane TYLKO i wyłącznie dla tego zespołu! To w moich oczach okrutny strzał w stopę.

Cały album jednak in plus. Oczekiwałem trochę więcej po tych głosach, że to najlepsza (polska?) płyta mijającego roku, ale mimo wszystko mogę polecić, jako solidny, mocny, polski produkt. Tym bardziej, że niewielu w kraju gra taką muzykę (a jeśli gra, to się głęboko ukrywa). Powodzenia.

Komentarze do wpisu "New York Crasnals - Faces And Noises We Can Make (2007)":

1 favicon jeniec ludzkich krzywd napisał(a):

dziwisz się, że porównuje się polskie zespoły do Interpolu, że wkłada się większość z nich do szufladki indie…

A to przecież zaczyna się od zespołów, które zrzynają z tzw. stylistyki indie. Mało który ma swój własny styl. Crasnals raczej ma :)

17 stycznia 2008, 11:26:52

2 favicon zjem ci chleb napisał(a):

znam tylko ten ich cover jd. kiepski jest , dlatego nie przyglądałem się krasnalom bliżej, ale skoro twierdzisz, że płyta to co innego to chyba można obczaić.

17 stycznia 2008, 15:05:18

3 favicon artur napisał(a):

interpolu

18 stycznia 2008, 00:45:31

4 favicon jeniec ludzkich krzywd napisał(a):

sie zastanawialem nad „Interpola”

18 stycznia 2008, 12:43:49

5 favicon marr napisał(a):

krasnale wymiatają na żywo! jak tylko będziesz miał okazję, to naprawdę warto.

18 stycznia 2008, 21:08:27

6 favicon icek napisał(a):

jaki tool? ja w tym numerze nie słysze toola kompletnie.
natomiast jesli chodzi o melodie to jest ich znacznie więcej niż autor pisze, przynajmniej w moim odczuciu (piosenkowe low fare space lines, hello, no i shoes!)

21 stycznia 2008, 15:31:44

7 favicon redaktor Alojzy napisał(a):

ja nie rozumiem jednego, czy to ze ktos sie czyms inspiruje musi byc od razu widoczne czy slyszalne?

nalezy odroznic inspiracje od wzorowania sie, to dwie zupelnie rozne rzeczy.

poza tym chyba wielu dziennikarzy ma tendencje do kopiowania zaslyszanych badz wyczytanych formuł i tak sie tworzy cos w rodzaju ‘chinesse whisper’.

z tego co ja zauwazam w muzyce krasnali, moge powiedziec ze slysze wplywy wyzej wymienionych, ale w starszych utworach, mniej dostepnych, co swiadczyloby o teorii powielania dawnych sądów.

na tej zasadzie, rownie dobrze mozna powiedziec, ze Radiohead gra britpop…

21 stycznia 2008, 17:37:18

Dodaj komentarz:

Textile włączony ( szczegółowy opis znaczników ): *strong* | **bold** | _em_ | __italic__ | "link":http:// | bq. cytat. | # ol | * ul