Dzisiaj nie o muzyce. Jak tak dalej pójdzie, to bez problemu będzie można tego bloga przemianować na ogólno kulturalnego, choć paradoksalnie cham jestem i nie przymierzając, oper nie nawiedzam.
Przypadkiem wpadł mi w ręce kilka dni temu filmowy debiut Pasikowskiego. Krolla oglądnąłem z nieskrywaną przyjemnością, i nagle niepozorny seans filmowy przerodził się w maraton filmów łódzkiego reżysera. Polskie kino akcji - brzmi niedorzecznie, a jednak, kiedyś naprawdę istniało. Minęło blisko dziesięć lat, od kiedy, mimo, że niewiele z tego rozumiejący, zachwycony byłem Demonami Wojny wg Goi. Teraz, już doceniający trochę inne rzeczy niż nasilenie kurw na zdanie i ilość wystrzałów w ujęciu, nadal patrzę na ten obraz z iskrą w oku, a to z sentymentu do lat dziewięćdziesiątych, a to dzięki faktycznym atutom tych obrazów.
Bo prawda jest taka, że takie Psy są po prostu definicją kultowości. Wyobraź sobie, że oglądasz film po raz pierwszy, a znasz z niego 80% dialogów. Czy to z własnego podwórka, z nawiązań innych filmów, czy nawet z nowej płyty Pezeta ('Gdyby Miało Nie Być Jutra' - Na pohybel wszystkim, to jest ładny toast). Żaden inny polski film nie wtopił się tak w naszą popkulturę jak właśnie Psy. Paradoksalnie, bo nie jest to film ani ładny, ani przyjemny - brud i brutalność, koniec etosu Solidarności i szukanie miejsca w nowo-starej Polsce. Pasikowski osiągnął tu szczyt formy, kręcąc dramat z elementami filmu akcji, obrazujący stan narodu w świeżych, postkomunistycznych czasach.
Psy 2, choć na pierwszy rzut oka przypomina klasą poprzednika, przy bliższym zetknięciu wychodzą jego braki w scenariuszu, niedociągnięcia, lub po prostu słabość w niektórych wątkach (serbska kochanka Franza - sztywna, nierealna, brzydka). Stają się przede wszystkim filmem sensacyjnym, dramat zostaje gdzieś w tyle.
Największy atut Pasikowskiego - dialogi - jednak nadal niezapomniane. Koniecznie oglądnijcie to, normalnie mistrzostwo (co ciekawe, postać więźnia jest oparta na autentycznych wydarzeniach) w rozśmieszaniu ludzi rzeczami raczej smutnymi.
Dalej - aktorstwo. Płakać się chce, jak widzę jakiego dziś z siebie pajaca robi Pazura, albo śmiesznego gościa Linda (w jakimś sitcomie występuje). A kiedyś to strasznie zajebiści goście byli.
Charakterystyczne smaczki dodawały uroku jego filmom, tak jak na przykład intrygująca, wszędobylska trąbka Michała Lorenca (dla którego właśnie Psy były gruntem do wybicia się w światku muzyki filmowej). Każdy film rozpoczynał się czerwonymi napisami, w czterech pierwszych filmach pojawia się imię Andżela itd.
Trochę zabawnie od puli filmów Pasikowskiego odstaje Słodko Gorzki, w którym brak strzelanin i policji. Tym razem Władek postanawia na polskie warunki przenieść popularny w USA model filmu młodzieżowego. Osadzony w realiach liceum końca lat dziewięćdziesiątych trochę zawiewa kiczem, lecz ma swój olbrzymi urok. Ukłon w stronę wszystkich, którzy do ogólniaka uczęszczali właśnie w tym okresie, ukłon w stronę pierwszych miłości (dedykacja na końcu), może wywołać wspomnienia i miłe emocje, szczególnie teraz, po tych dziesięciu latach.
Dalej były wspomniane wcześniej Demony wojny wg Goi, a później nagłe obniżenie formy. Nie trudno zauważyć, że epoka Pasikowskiego skończyła się z XX wiekiem, gdy popkultura amerykańska została już mocno zaszczepiona polskiemu społeczeństwu. Prawda jest taka, że właśnie Pasikowski rozpoczął ten proces w polskim kinie, i był właściwie jedynym dobrym polskim naśladowcą efektownego kina Hollywood.
Mój dom stoi na plażach Kalifornii
Najnowsze ferrari ma czerwony lakier
Kobiety są łatwe, mężczyźni potworni
Na brzegu basenu ktoś sprejem - "Star-fucker"
Dziś z Akademii dostaje Oscara
Jutro mam proces o niechcianą ciąże
Wiosną robimy "Juliusza Cezara"
Kontrakt ze studiem za gardło mnie wiąże
Tu białą ścieżką westchnął, co ośmiela
I podniósł ze stołu colt 45-tke,
Niedawno, lat osiem, odeszła Andżela
I z głowy, i mózgu na ściane pamiątke