21 maja 2007

Są takie zespoły, które prawdopodobnie podobają się tylko mnie. Na polskiej scenie mam dwa dobitne takie przypadki, dziś napiszę o pierwszym z nich.
"Tylko mnie" jest oczywiście przesadzone, i specjalnie przekolorowane. Podobają się na pewno większej rzeszy ludzi, ale na pewno nie z mojego kręgu czy środowiska z którym mogę się kojarzyć - no wiecie, alternatywa-indie-snob-antyanty. Dla niektórych mogą to być nawet pagórki obciachu.
-Lubię Ocean.
-Co z Tobą, stary??
Jest to wrocławski skład, na koncie trzy płyty i masa, masa koncertów - podobno jedna z najczęściej koncertujących grup w Polsce. Sami określają swoją muzykę jako, po prostu - alternatywną, sam dodam, że trochę noise'owy to rock, czasami popowy. Zadebiutowali w 2002 roku z albumem 12, później odpowiednio Depresyjne Piosenki O Niczym - 2004 i Niecierpliwy Dostaje Mniej dwa lata później. Debiut słyszałem tylko raz, pozostałe wydawnictwa znam lepiej - widoczny jest mocny progres umiejętności. 12 to raczej nieporozumienie, Depresyjne Piosenki O Niczym (też sobie wymyślili ten tytuł, takie nadstawienie policzka krytykom) mają mocne przebłyski przeplatane z nudą. I właściwie tutaj pojawia się problem. Bo podoba mi się to bardzo, lecz gdybym miał się bawić w obiektywne rozpatrywanie tego - to raczej nienajlepiej. Kompozycyjnie leży, mocno jedntostajnie, monotonnie. Gitary, mimo, że rozbujane - nieraz głośno pomagające wiązać je z noisem, powielają schematy i same siebie zjadają.
Lecz coś mnie przy tych dźwiękach trzyma, nie pozwala skrytykować. Może to niejawny sentyment, w końcu poznawałem ten zespół w czasie życiowych wzlotów, kojarzy się tak - och, ach. Podświadomie przywołuje projekcje przeszłości i tamtego... szczęścia. Nieważne.
Tekstowo nie jest najgorzej, nie bawią się w jakieś patetyczne, grafomańskie pieprzenie. Choć też można znaleźć kwiatki, przy których chce się zapytać WTF? Wybaaaczam.
Kamień z serca. Tak całkiem serio, to zespół został w moim mniemaniu trochę skrzywdzony przez całą indie-alternatywną brać. Wprowadza mnie w dziwne stany, są niedoceniani. (tym ślicznym rymem kończę i idę spać. dobranoc.)

Komentarze do wpisu "Ocean":

1 favicon Qrdupel napisał(a):

Ocean podoba sie nie tylko Tobie :) (aczkolwiek zadnego albumu w calosci nie slyszalem) pozdrawiam!

21 maja 2007, 08:07:49

2 plejeru napisał(a):

Co z Tobą, stary??

21 maja 2007, 08:13:12

3 tomek napisał(a):

bez bicia przyznaje, że za zespołem nie przepadam. ogólnie nic do nich nie mam, ale słyszałem album „depresyjne piosenki o niczym” i tak średnio mi się podobał. nie żebym uznał go za cierpkie gówno (słowo „nuda” pasuje jak ulał), ale wole inne polskie zespoły, jak ścianka czy myslovitz czy coś tam jeszcze

21 maja 2007, 09:21:55

4 AleAle napisał(a):

Hah, byłem tydzien temu na koncercie Normalsów, i oni występowali jako drugi support.
Nie zostali jednak przyjeci za dobrze, o czym świadczy fakt, że publiczność po każdym utworze krzyczała „Normalsi” ;]
A mi osobiście ten zespół po ich koncercie średnio się spodobał, gdyż nie grają ani niczego zajmującego, ani niczego żywego. Takie depresyjne pipczenie o niczym właśnie.

21 maja 2007, 14:20:02

5 favicon Shardie napisał(a):

idz do kata i sie wywstdz… :P

21 maja 2007, 16:41:50

6 Gamxx napisał(a):

wybaczycie mi tą słabość, prawda? ;|

21 maja 2007, 16:42:14

7 favicon Tymon napisał(a):

Kiedyś słyszałem kilka utworów i rzeczywiście było sobie to raczej przeciętne. Podobał mi się za to ich teledysk kręcony na dnie jakiegoś basenu [tytułu niestety nie pamiętam].

23 maja 2007, 00:05:21

Dodaj komentarz:

Textile włączony ( szczegółowy opis znaczników ): *strong* | **bold** | _em_ | __italic__ | "link":http:// | bq. cytat. | # ol | * ul