30 marca 2007

Jak na polskie warunki, sporo zamieszania towarzyszyło premierze tego albumu. 'Nowość', 'rewelacja', 'wschodząca gwiazda alternatywy', i takie tam najróżniejsze tagi, które strasznie mnie rozśmieszyły, gdy dowiedziałem się, że kapela liczy sobie już osiem lat. Składa się z członków CKOD, Agressivy 69 i Hedone, czyli jakby nie było - supergrupa! Hah, no to mamy swoje The Good, The Bad And The Queen.

Jak ja nie cierpię tej obrzydliwej konstrucji utworów: zwrotka góra cztery zdania - refren - jedno powtarzane szybciej. I na nieszczęście, takie górnolotne kompozycje NOT nam zapewnił, no, w przynajmniej kilku utworach. Ciekawy byłem ile prawdy jest z tego trąbienia, że to rock alternatywny. No niewiele. W każdym normalniejszym (ze społeczeństwem z jakimś gustem, hę?) kraju to byłby zwyczajny pop, ale w Polsce, gdzie najlepszą piosenkarką zostaje wyjec pokroju Gosi Andrzejewicz, jest to alt rock.
W sumie to zaskoczyli mnie z tą prostotą. Każdy utwór chwyta nas za uszy, i trącamy rytm natychmiastowo. Piosenkowo i przebojowo, tak akurat na wiosnę. Dla zmęczonych przesłuchiwaniem najciemniejszych zakamarków Muzyki Absolutnie Ambitnej może być ciekawym odetchnięciem. Bowiem, mimo, że zaawansowane kompozycje tu nie występują, to muzycy nie popadają w banał, i zawsze coś tam ciekawego do pokazania mają.
Mocnym w moim mniemaniu elementem jest warstwa tekstowa albumu. Mają wielkiego plusa za to, że nie poszli w kierunku bezsensownego, grafomańskiego pieprzenia o niczym pokroju Comy czy innych Zespołów Natchnionych, Mówiących o Trudzie Życia. Teksty są zabawne, lekkie, trochę dekadenckie, omijające wydumane schematy szerokim łukiem. Świetne historyjki rozbawiają i sprawiają, że chce się wsłuchiwać w słowa, jak chociażby w Szalonym Piotrusiu, gdzie bohater zamiast zabić swojego sobowtóra zabija samego siebie. Chociaż nie wiem jaki cel miało nagranie utworu Jesień. Kto chce w temperaturze 20 stopni słuchać o jesieni?
Przy okazji, trafiłem na pewną recenzje tego albumu autorstwa Pawła Kostrzewy. Niby osłuchany, doświadczony pan, a pisze krótko mówiać głupoty. Na przykład:

I jak tu nie wierzyć, że smutne jest piękne, że dekadencja jest pociągająca, i że melancholia ma więcej uroku, niż najszerszy uśmiech świata… Robert Tuta, Kuba Wandachowicz i Marcin Kowalski zapraszają do swojego osobliwego i mrocznego świata...

Smutek? Melancholia? Mroczny świat?! Czy panu nie podesłali przypadkiem jakiejś innej płyty?
No i rozwalająca końcówka:

Moim zdaniem to jedna z dziesięciu płyt dekady. Gdyby od niej miała się zacząć jakaś nowa polska zimna fala, nie miałbym nic przeciwko temu.

Płyty dekady. Czy onet przypadkiem nie sponsoruje tej płyty?
Przyjemne, dosyć proste, wiosenne granie. No, i mimo wszystko - pierwszy kandydat do polskiej płyty roku 2007.

Komentarze do wpisu "N.O.T - N.O.T":

Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz:

Textile włączony ( szczegółowy opis znaczników ): *strong* | **bold** | _em_ | __italic__ | "link":http:// | bq. cytat. | # ol | * ul