12 marca 2007

Kontynuując wątek kilkunstosekundowych uniesień muzycznych.

Tool - Parabol. A dokładniej przejście z Parabol do Paraboli - jeden z najlepszych przeskoków utworu jaki słyszałem. Ogólnie cały Lateralus jest wypełniony takimi ciekawymi technicznymi motywami, więc daję mu tutaj miejsce.

Placebo - Without You I'm Nothing. Można tego zespołu nie lubić, ale wielkości tego utworu będę bronił zawsze. A już w szczególności tego, co dzieje się od minuty pięćdziesiąt pięć i trwa kolejne kilka sekund.

The Dresden Dolls - Half Jack. Kto słyszał tą formacje, wie co potrafią stworzyć z fortepianem i głosem. W dwudzestej czwartej sekundzie 4 minuty zaczyna się desperacki krzyk Amandy przy akompaniamencie walenia w klawisze fortepianu Briana. Efekt jest porażający.

Pink Floyd - Echoes. Wejście wokalu pod koniec drugiej minuty tej wspaniałej suity to czysta zjawiskowość utrzymana przez kolejne kilkadziesiąt sekund. Tomasz Beksiński przed samobójstwem w swoim pożegnaniu napisał, że jedną z rzeczy dla których było waro żyć to Echoes. Zgadzam się z nim.

Komentarze do wpisu "Muzyczne zwroty cz. 2":

1 favicon Aurora napisał(a):

Oj, The Dresden Dolls – Half Jack.
Ach.
Ach.
Ach.

13 marca 2007, 02:04:06

2 marcolphus napisał(a):

Placebo ma jeden wielki atut: wokal. Gość ma niesamowite brzmienie głosu.

Co do Echoes, to warto żyć dla utworu Summer Eyes zespołu The Young Gods, gdzie hammond z Echoes został genialnie wsamplowany i połączony z fantastycznym riffem metalowym…

13 marca 2007, 20:20:32

3 favicon Lanooz napisał(a):

Na kilometr rozpozna się ten głos Briana Molko z Placebo ;)
Jednak nie tylko wokal ‘przyprawia o dreszcze…’.
1 czerwca grają na Torwarze (Warszawa) :)

13 marca 2007, 21:30:25

Dodaj komentarz:

Textile włączony ( szczegółowy opis znaczników ): *strong* | **bold** | _em_ | __italic__ | "link":http:// | bq. cytat. | # ol | * ul