16 lutego 2007

Jak powinien wyglądać nowoczesny rock progresywny? Może odejść od złożonych, instrumentalnych kilkunastominutowych kompozycji? Może powinien poromansować z elektroniką? Moim zdaniem na to pytanie idealnie na to pytanie odpowiedziała grupa Archive w 2002 roku albumem You All Look The Same To Me.

Członem zespołu jest duet Danny Griffith/Darius Keeler, którzy do każdej nowej płyty zapraszają innych wokalistów, i praktycznie na każdej z nich dzięki temu ukazują inny styl. Tutaj wspierał ich akurat Craig Walker.
Wspominałem o modelu neo-prog rocka - Archive przedstawiło mniej więcej taki przepis: melodyjność i klimat Pink Floydów + wszystko co najlepsze z trip-hopu. Wszyszło to naprawdę wspaniale. Długie, niesamowicie melodyjne kompozycje z elektroniczną oprawą sprawiają, że po wciśnięciu play przerywamy, jeśli coś akurat robimy, kładziemy się na łóżku, zamykamy oczy i odpływamy. Ale w tym czasie nie uśmiechamy się - Archive przekazuje nam taką porcje smutku i melancholii, że przestajemy o czymkkolwiek myśleć i zapominamy jak się nazywamy z wrażenia (tak, właśnie tak na mnie działa(ła) ta płyta.

Włączyłem i natychmiastowo mnie poraziło - jedno z najlepszych otwarć jakie kiedykolwiek słyszałem. Again. Jest to piękno, smutek, wściekłość w czystej postaci. Szesnastominutowe katharsis, już teraz przeszło do historii rocka. Kiedyś gdzieś przeczytałem, że dla tej piosenki mogłaby powstać oddzielna recenzja - w pełni się z tymi słowami zgadzam. W tej piosence jest wszystko - płaczące struny, zawodząca harmonijka, stopniowe budowanie atmosfery, wręcz wieloczęściowość, transowy bas, nostalgiczny wokal, no i ten depresyjny i jednocześnie sfrustrowany tekst - You're killing me again / Am I still in your head ? / You used to light me up / Now you shut me down. Słuchałem wielokrotnie - zawsze wywoływało we mnie poruszenie i ciary na plecach.
Czy po takim genialnym początku reszta albumu odźwignie te wielkie oczekiwania? Numb jest utworem zupełnie innym. Zaczyna się spokojnym, ale narastającym basem, Walker nie śpiewa - melorecytuje w kółko jakieś słowa. W pewnym momencie nadchodzi punkt kulminacyjny - wchodzi ostrzejsza gitara, która nadaje głośny charakter do końca.
Kolejny Meon ma swój urok. Z początku elektronika, później urzeka aranżacją smyczków i kobiecą partią wokalną. Klimat nadal zachowany.
Goodbye jest za to bardzo słodki, piosenkowy i nośny. Perkusja ładnie współpracuje z głosem Walkera, który naprawdę może się podobać - absolutnie nie nudzi, zmienia się i jest autentyczny.
Kolejnym mocnym punktem płyty jest Finding It So Hard. Początek istnie drum'n'bassowy, wprowadzający nas do porażającego finału. Z każdą sekundą wszystko narasta, atmosfera się podnosi, a my czekamy na ten moment - rozwiązanie - już w czwartej minucie wiemy, że czeka nas coś niesamowitego. Trzeba wczuć się w ten trans, a wokal dramatycznie wypluwający słowa nas przeszyje. Brzmi psychodelicznie, autodrestukcyjnie i samobójczo. W pewnym momencie napięcie pozornie ustaje. To dopiero jedna trzecia utworu. Reszty trzeba posłuchać samemu.
Z tego depresyjnego horroru próbuje nas wyciągnąć ostatni utwór - akustyczne i ciepłe Need. Rzadko się udaje, choć to całkiem fajna ballada.

Jak widać ląduje w kolekcji płyt dla mnie najważniejszych - idealne do słuchania wtedy, gdy jest źle. Niestety takich chwil miałem niemało - więc z tym albumem wiąże mnie jakiś wyjątkowy sentyment - szczególnie z Again. Może dlatego aż tak subiektywnie to opisuje, ale inaczej nie umiem. Polecam.

Komentarze do wpisu "Archive - You All Look The Same To Me":

1 favicon Amused Monkey napisał(a):

No to po kompletnym załamaniu po „Lights” (okropna płyta!) dam Archive jeszcze jedną, malutką szansę. ;) Chyba idealne na mój powalentynkowy nastrój.

16 lutego 2007, 19:05:52

2 marcolphus napisał(a):

A gdzie zgubiłeś utwory Fool i Hate? Bo potrafię zrozumieć, czemu pominąłeś Now and Then oraz Seamless bo to tylko takie krótkie impresje.

16 lutego 2007, 19:10:21

3 Gamxx napisał(a):

Jakoś nie wydały mi się strasznie charakterystyczne, poza tym nie chciałem opisywać wszystkiego – nie przepadam za taką formą ;

16 lutego 2007, 19:37:48

4 Unit03 napisał(a):

Amused Monkey: jeżeli chcesz się „odłamać” po Lights, to „Again” z tej płytki Ci w tym nie pomoże… Tylko ten kawałek mam z tego albumu (chyba nadrobię to w końcu), ale wywołuje tak mocne uczucia… Chyba mocniejsze, niż uderzenie jednego klawisza na gamie niżej w intro do „Lights”... (jak ktoś słuchał to powinien wiedzieć o co chodzi…)

16 lutego 2007, 23:45:00

5 favicon xD napisał(a):

Ziomqi jest wydanie 2 plytowe jak sie nazywa 2 track na 2 plycie

25 czerwca 2007, 01:46:03

6 favicon parachutes napisał(a):

Junkie Shuffle, wlasnie go slucham. O ironio.
Z kazdej strony slusze ze YALTSTM jest zdecydowanie najlepszym albumem. Dobrze ze autor tego bloga nie uzyl tego sformulowania. Archive ma najlepszy album przed soba. Jakis czas temu zaczeli nagrywac ;)
2008 nie bedzie straconym rokiem!

mnie najbardziej smuci ze jako fan Archive nie mam szans kupic wszystkich ich plyt. Bo np sa dostepne tylko w itunes..

21 grudnia 2007, 03:28:06

Dodaj komentarz:

Textile włączony ( szczegółowy opis znaczników ): *strong* | **bold** | _em_ | __italic__ | "link":http:// | bq. cytat. | # ol | * ul